Sztuka dostawania prezentów.

Dzisiaj będzie o mnie i tylko o mnie bo miałam urodziny.

Kto zna mnie trochę lepiej wie, że bardzo trudno wybrać dla mnie prezent. Albo bardzo łatwo, zależy jak spojrzeć. Jestem osobą praktyczną mieszkającą na małej powierzchni wiec staram się – z różnym skutkiem – ograniczać ilość niepotrzebnych rzeczy. Jak ktoś pyta co mi się przyda zwykle wysyłam link do konkretnego modelu bo wolę dawać i dostawać prezenty niż pieniądze. Kasa jest jakaś taka nieelegancko dwuwymiarowa.

Od zawsze mam problem z twarzą. Nie bardzo potrafię panować nad emocjami, które wyświetlają się na niej jak reklamy na Time Square. Zwłaszcza wkurzenie i rozczarowanie. Mam też ewidentny dar bycia niewdzięcznym odbiorcą prezentów, jak twierdzi babcia – po tatusiu. Uczę się jednak i z każdym rokiem idzie mi coraz lepiej.

W ostatnich miesiącach miałam okazję ćwiczyć wielokrotnie. Siostra z bratem złożyli się na wybrany model spiralizera. To taka temperówka do warzyw. Wycina długie nitki lub paski w kształcie makaronu – złośliwym komentarzom dziękujemy.

Niezależnie od nich moja teściowa przysłała mi książkę z przepisami do powyższego urządzenia. Od razu zapaliła mi się czerwona lampka bo nie przypominam sobie abym rozmawiała z nią ani moim mężem o chęci nabycia tego cuda. Okazało się, że również kupiła mi taki gadżet. Zaginął on gdzieś chwilowo na poczcie i zanim się odnalazł zdążyła już złożyć reklamację oraz wysłać mi kolejny model. Tym razem większy wypasiony elektryczny.

Jestem wię nieco skołowaną posiadaczką trzech spiralizerów w tym jednego elektrycznego.

Wnioski:

  • Dobra organizacja nie gwarantuje, że wszystko potoczy się zgodnie z planem.
  • Komunikacja telepatyczna między mną a mężem jest tak dobra jak między nim a jego matką. Szybka i nieprecyzyjna. Hmm…
  • Muszę chyba zacząć wycinać te warzywa skoro mam już pełen zestaw urządzeń.
Reklamy

Jedna myśl w temacie “Sztuka dostawania prezentów.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s