Rocznica i tekst sprzed roku

Dzisiaj mija dokładnie rok od operacji serca Yody. Na szczęście wiele z tego szpitalnego okresu już zapomnieliśmy. Zostały zdjęcia.

Chwilę po 9 rano Yoda pojechał z anestezjologami na blok. Zobaczyliśmy go dopiero po sześciu godzinach na sali intensywnej terapii pooperacyjnej. Przez kilka minut. Całego okablowanego. Jeszcze z rurką intubacyjną. Nie był to przyjemny widok ale dzięki rozmowom w innymi mamami, które przez to przeszły wcześniej, byłam przygotowana. Personel na tym oddziale był bardzo dobry i Yoda miał świetną opiekę. Wróciłam na noc do domu. Dzwoniłam jeszcze wieczorem i następnego dnia rano, był w dobrym stanie i szybko zaczął sam oddychać.

Pierwsza noc z powrotem na oddziale kardiochirurgii była ciężka. Yoda był już bardziej przytomny ale nadal osłabiony. Nie mogłam go wyjąć i przytulić. Musiał leżeć płasko. Dostawał dużo leków i kiedy się poruszał monitory zaczynały wariować. Pamiętam, że praktycznie cały czas był przy nas pielęgniarz lub pielęgniarka, którzy nie tylko ogarniali sprawy medyczne ale też się nim opiekowali. Mówili łagodnie, bujaki łóżeczkiem i upewniali się, że jest mu najbardziej komfortowo jak to możliwe.

Po czterech dniach większość rurek została powyciągana. Dostawał mniej leków. Mógł siadać i ku mojemu przerażeniu, zaczął wstawać przy szczebelkach łóżeczka. Nie był non stop monitorowany i przeniesiono nas do pokoju dalej od loży pielęgniarek. Fizycznie wracał do formy bardzo szybko.

To zdjęcie zrobiłam na spacerze dokładnie miesiąc od operacji ale krótko po wyjściu ze szpitala bo niestety komplikacje z zupełnie innym układem zatrzymały nas na dłużej. Blizna dobrze się goiła. Wszystko szło w dobrym kierunku.

Przetrwaliśmy to dzięki wsparciu rodziny i przyjaciół. Dosłownie wszyscy nam pomagali na milion sposobów. Jestem za to bardzo wdzięczna.

W notatkach znalazłam tekst, który napisałam dwa tygodnie przed operacją:

Sobota 18/02/17 nad ranem 1:25

Myślę czego najbardziej się boję. Co może się wydarzyć. Jak zwykle wszystko staram się ogarnąć rozumowo. Przygotować zadaniowo. Żeby nie być zaskoczoną. Nie cierpię niespodzianek.

Ale czy faktycznie da się przygotować na najgorsze?

Podczas wymiany doświadczeń na forum rodziców dzieci z wadami serca uświadamiam sobie, że mama która instruuje mnie jak zorganizować dostarczanie odciągniętego pokarmu wczoraj straciła miesięczną córeczkę. Wczoraj!

Jeszcze kilka dni temu czytałam wpisy ojca o stanie małej. Nadzieja. Apele. Wymiana informacji, który kardiolog, jaki laryngolog. A teraz nic. Nie ma. Malutkie serduszko się poddało.

Automatycznie włącza się system wyparcia. Ale przecież wada mojego synka jest łatwiejsza do naprawy. On jest starszy, większy, silniejszy. To zupełnie inna sytuacja. Nam się to nie wydarzy. Uspokajam się i przywracam tryb organizowania.

Niestety prawda jest taka, że nie ma nic pewnego. Ordynator może mówić, że robią setki takich operacji, że ryzyko liczymy w promilach a nie procentach i powikłania są rzadkie. Tymczasem nie ma powodu aby właśnie nas to ominęło.

Dzieci umierają. Codziennie. Po cichu. Rodzice nie wrzeszczą, nie szarpią i nie tracą zmysłów. Bezradnie trzymają małą rączkę niedowierzając, że to na prawdę już koniec.

Patrzę jak mój syn się bawi, złości, śpi. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić, że może go nie być. Mam nadzieję, że lekarze nic nie spieprzą choć możliwości na każdym etapie jest mnogość. Liczę, że mój syn będzie dzielny. Że jego serce podejmie pracę a własny oddech wróci szybko. Nie mam na to jednak żadnego wpływu.

Reklamy

2 myśli w temacie “Rocznica i tekst sprzed roku

    1. A tekst sprzed roku uświadomił mi jak wiele szczęścia maja rodzice który h dzieciom nie dolega nic tak powwżnego. Niestety jak w wielu sytuacjach trzeba coś stracić by uświadomić sobie jak wiele się miało. Dobrze że ten etap jest już za Wami.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s